Cześć! Wracam z moim pierwszym wieloczęściowym opowiadaniem. Napisałam je dzisiaj, w oparciu o solową piosenkę Sugi 'First love' z nowego albumu BTS. Mam nadzieję, że wam się spodoba 😊
Czy może być coś piękniejszego od miłości? Poczucie bezpieczeństwa, wzajemne wsparcie oraz pożądanie. Świadomość, że tuż obok jest osoba, która zrobiłaby dla ciebie wszystko.
Nie znałam tego uczucia. Zawsze byłam sama. Nie miałam nikogo. Mogłam liczyć tylko na siebie. Słowo 'miłość' było mi obce. Traktowałam je, jak największego wroga. Widząc kochającą się parę, śmiałam się pod nosem. To żałosne obściskiwanie się przy ludziach. Nigdy nie chciałam się zakochać. Odpychałam od siebie myśli o udanym związku i szczęśliwym życiu. Nie chciałam po raz kolejny cierpieć.
Moje dzieciństwo nie było łatwe. Mama zmarła, gdy miałam trzynaście lat. Zginęła w wypadku samochodowym. Ojciec po tym zdarzeniu załamał się i zaczął pić. Obwiniał się o jej śmierć, gdyż to on prowadził pojazd w tę feralną noc.
Strasznie się zmienił. Stał się agresywny. Zdarzało mu się nawet mnie uderzyć, gdy za dużo wypił. Nie poznawałam go. To nie był już ten sam mężczyzna, który mnie wychowywał. Znienawidziłam go za to. Liczył się dla niego tylko alkohol, a nie córka, która siedzi sama w pokoju i płacze, ponieważ nie ma się do kogo zwrócić o pomoc.
Przez cztery lata mieszkałam u babci. Żyłam bardzo skromnie, ale nie przeszkadzało mi to. Przygarnęła mnie po tym, jak mój tata trafił do więzienia. Został skazany na dziesięć lat za zabójstwo. Nigdy nie sądziłam, że mógłby zrobić krzywdę niewinnemu człowiekowi. Staruszka nie chciała wyjaśnić mi dlaczego to zrobił. Powiedziała, że dla własnego dobra powinnam urwać z nim kontakt i nie drążyć tego tematu. Tak też zrobiłam. Nie potrafiłam mu wybaczyć, że zostawił mnie samą.
Rok temu babcia zmarła na raka i zapisała mi w spadku małe mieszkanie. Bardzo przeżyłam jej śmierć. Ona jako jedyna mnie wspierała.
Od dwóch miesięcy uczęszczałam na spotkania z psychologiem. Nie byłam w stanie otrząsnąć się po tym, co wydarzyło się w moim życiu przez te wszystkie lata. Zamknęłam się w sobie. Praktycznie nic nie jadłam. Odbiło się to na moim zdrowiu. Drastycznie schudłam.
Był zimny, jesienny dzień. O dwunastej byłam umówiona na wizytę z panią Kim. Dochodziła dziesiąta, więc miałam jeszcze trochę czasu, by się przyszykować. Leniwie wstałam z łóżka. Rozczesałam włosy. Ruszyłam w stronę kuchni. Wyciągnęłam z lodówki mleko, by zrobić sobie kawę. Nie miałam ochoty na śniadanie. Przebrałam się w biały sweterek i jeansy. Podeszłam do okna. Oparłam się o parapet. Wzięłam w rękę kubek z gorącym napojem. Przybliżyłam go do ust i napiłam się kilka łyków. Od razu zrobiło mi się cieplej w środku. Podziwiałam piękny krajobraz. Żółte liście, spadające z drzew. Jesień była moją ulubioną porą roku. Przypomniało mi się, jak kiedyś z rodzicami zbierałam kasztany i robiłam z nich ludziki. To były naprawdę dobre wspomnienia. Stałam tak przez dłuższą chwilę. Ocknęłam się, gdy zadzwonił dzwonek telefonu. Była to moja przyjaciółka, która zaproponowała mi spotkanie. Zgodziłam się, odkładając przy tym moje Latte macchiato. Miałam jeszcze pół godziny, więc postanowiłam, iż zacznę się zbierać.
Szłam szarą ulicą, na której nie było nikogo, oprócz mnie. Spojrzałam w niebo. Ciemne chmury zasłaniały słońce. Chłodny wiatr wiał wprost na moją bladą twarz. Ujrzałam w oddali beżowy budynek. Szybkim krokiem ruszyłam w jego kierunku. Stanęłam przed dębowymi drzwiami. Nacisnęłam klamkę i lekko pociągnęłam w swoją stronę. Weszłam do środka. Znalazłam się na korytarzu, prowadzącym do gabinetu terapeutki. Droga dłużyła mi się nieubłaganie.
Po kilku minutach doszłam do końca holu. Ściągnęłam kurtkę. Zauważyłam siedzącego przy ścianie chłopaka. Wpatrzony był w pejzaż za oknem. Usiadłam naprzeciwko niego. Przez jakiś czas przyglądałam mu się. Moją uwagę zwróciły jego kruczoczarne włosy. Miał porcelanową cerę. Ubrany był w czarną koszulkę z krótkim rękawem i podarte jeansy. Naprawdę dobrze wyglądał. Nigdy nie spotkałam kogoś takiego. Starałam się nie zwracać na niego uwagi. Nie w głowie były mi romanse. Obróciłam głowę w przeciwnym kierunku. Wyjęłam telefon i zaczęłam czegoś w nim szukać, byleby na niego nie patrzeć. Niestety pokusa była silniejsza. W chwili, gdy na niego spojrzałam, zauważyłam, że on również na mnie zerka. W pewnym momencie nasze spojrzenia się spotkały. Miał piękne oczy. Takie ciemne, w których można się zatracić. Zarumieniłam się lekko, ale nie chciałam pokazać tego po sobie. Mimo, iż nie zwracałam uwagi na Azjatę, to czułam na sobie jego wzrok.
Na szczęście usłyszałam moje imię. Wstałam, poprawiłam sweterek i szybkim krokiem ruszyłam w stronę gabinetu. Ostatni raz na niego spojrzałam. Próbowałam być poważna. Przez cały czas jego oczy były zwrócone w moją stronę, do momentu, aż nie weszłam do środka.

No no no i to rozumiem! Czekałam właśnie na taką pracę od ciebie. Jestem bardzo ciekawa kolejnego rozdziału i tego jak potoczą się losy głównej bohaterki. Życzę duuuużo weny i zdrówka! ❤
OdpowiedzUsuńdangerworldofa.blogspot.com
Ja też jestem tego ciekawa, ponieważ aktualnie nie mam pomysłu, jak to rozwinąć 😶 Bardzo dziękuję 💕
UsuńŻal mi głównej bohaterki. Wszyscy, których kochała albo umarli, albo bardzo się zmienili. Nie dziwię się, że boi się znowu kogoś pokochać. Mam nadzieję, że Suga udowodni jej, że mimo wszystko warto:) Weny^^
OdpowiedzUsuńStarałam się napisać coś innego, niż wszyscy, ale chyba mi nie wyszło 😂
UsuńJest naprawdę ciekawie, dawaj next'a:)
UsuńTrochę smutno się zaczęło ale mam nadzieje na happy end z Sugą :*
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta ^^
Zobaczymy 😂
UsuńPóki co spokojnie. Ciekawe co się dalej wydarzy :)
OdpowiedzUsuńBędą kopniaki i całusy 😂😃
UsuńRównież liczę na happy end, ale jeżeli inspiracja była piosenką "First love" to może być z tym troszkę ciężko :") Idę czytać kolejny rozdział B)
OdpowiedzUsuńBędzie różnie 😂 Postaram się jutro dodać kolejny rozdział ^^
Usuń53 years old Clinical Specialist Alia Cooksey, hailing from Fort Saskatchewan enjoys watching movies like Baby... Secret of the Lost Legend and Mycology. Took a trip to Historic Centre of Salvador de Bahia and drives a Xterra. przekieruj tutaj
OdpowiedzUsuńprawnik rzeszów - Jesteśmy prawnik-rzeszow.biz, kancelarią prawną z siedzibą w Rzeszowie. Jesteśmy małą kancelarią, dopiero zaczynamy swoją działalność, dlatego potrzebujemy dotrzeć do większej liczby osób. Oferujemy usługi prawnicze i musimy rozpowszechnić naszą nazwę, więc jeśli masz czas, aby napisać o nas, będziemy wdzięczni. Chciałabym podziękować za poświęcony czas, ponieważ wiem, że jesteście bardzo zajęci i naprawdę to doceniamy. Jeśli masz jakieś pytania, proszę nie krępuj się pytać.
OdpowiedzUsuń